Nie będą karać za trawkę

w
2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 08:05

Skręcanie jointa
Skręcanie jointa
Fot. Michal Lepecki / Agencja Gazeta

Bliski koniec ścigania za posiadanie niewielkich ilości narkotyków. Rząd przyjął wczoraj projekt ustawy o zmianie restrykcyjnych przepisów.

ZOBACZ TAKŻE
Od czasu zaostrzenia w 2005 r. przepisów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w Polsce przestępstwem jest posiadanie najmniejszej nawet ilości narkotyków. Policja i prokuratura może więc ścigać - i ściga- nawet tych, przy których znajdzie np. skręta z marihuany.

A sądy skazują. Z artykułu 62 ustawy co roku w Polsce skazuje się około dziewięciu tysięcy osób. Są to wyroki rzędu pół roku więzienia, najczęściej w zawieszeniu na rok czy dwa lata. Ale 8 proc. skazanych odsiaduje kary w więzieniach. W większości ci, którzy zostali złapani z narkotykiem przed upływem okresu zawieszenia.

Zaostrzenie prawa przed pięciu laty miało jeden cel: ściganie dilerów, których policja zatrzymywała na ogół z niewielką ilością narkotyków i których nie można było karać, bo tłumaczyli, że są uzależnieni i narkotyki są im potrzebne "na własny użytek". Przyjęte założenie kompletnie się nie sprawdziło. Wczoraj w "Gazecie" przytaczaliśmy wyniki badań naukowców z UJ, którzy przeanalizowali 102 sprawy karne z art. 62. Tylko 7 proc. dotyczyło dilerów (złapanych z ilością większa niż 20 g narkotyku) - reszta osób uzależnionych, przyłapanych z niewielką ilością środków odurzających, w większości przypadków marihuany. Policja wykorzystywała za to zaostrzone przepisy do poprawiania statystyk wykrywalności przestępstw. Głośne były obławy na dyskotekach i imprezach masowych, podczas których wyłapywano młodych ludzi palących "trawę".

Złagodzenie represyjnych wobec osób uzależnionych przepisów było jednym z celów akcji "Gazety" "My, narkopolacy".

Nieskuteczność prawa z 2005 r. dostrzegło też Ministerstwo Sprawiedliwości. Obliczyło, że ściganie "posiadaczy" kosztuje rocznie budżet około 80 mln zł.

Wczoraj Rada Ministrów na wniosek resortu sprawiedliwości przyjęła projekt ustawy o zmianie drakońskich przepisów. Zgodnie z projektem prokurator i sąd będą mogli odstąpić od ścigania osób nieodnotowanych jako dilerzy, a mających niewielkie ilości narkotyków na własny użytek. Nowe prawo pozwoli oddzielić uzależnionych i używających narkotyków od dystrybutorów i producentów.

Ministerstwo Sprawiedliwości w komentarzu do zmian zwróciło uwagę, że zaostrzone przepisy nie ograniczyły używania narkotyków w Polsce i nie spowodowały skutecznego ścigania dilerów. Za to z osób uzależnionych zrobiły przestępców, chociaż narkomania uznawana jest za chorobę.

Teraz projekt musi przyjąć parlament. Złagodzone przepisy wejdą w życie najwcześniej za kilka miesięcy. Nie zmieni to sytuacji tych, którzy zostali już skazani lub odsiadują wyroki. Na zmianach skorzystają ci, wobec których dopiero toczy się postępowanie. Gdy nowelizacja wejdzie w życie, ich sprawy zostaną umorzone.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 15 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

  • Nie będą karać za trawkę tinemden 25.08.10, 09:12

    Rząd popiera handlarzy narkotyków, inaczej tego nazwać się nie da.Dla dilera odsiadka to po prostu ryzyko zawodowe, nawet w krajach gdzie grozi za to kilkanaście lat ciężkiej tiurmy dilerzy »

  • mały kroczek w dobrą stronę jamnnik 25.08.10, 11:01

    ale za mały w kraju w którym policja i sądy lubują się w karaniu ludzi którzynikomu nic złego nie zrobilia społeczeństwo, z butem na karku nawet nie ma pojęcia w jakim głębokimtotalitaryzmie»

  • z uporem maniaka adamschodowy 25.08.10, 13:44

    może juz czas, skoro legalizujemy, uznać w końcu że ktoś jarający blantatygodniowo nie musi być ANI dilerem, ANI uzależnionym? gdyby to przyjąć dowiadomości, może się okazać że 90% »

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1