Więzienie to nie miejsce dla narkomanów
List z więzienia: Ktoś kto przez debilizm karnistów w wieku 17 lat trafia po raz pierwszy do kryminału, w dodatku będąc uzależniony, praktycznie przegrał już życie. Wychodzę za sześć miesięcy i nie mam złudzeń
Zapraszam na film dokumentalny o bezsensie karania za posiadanie marihuany
List z więzienia: Ktoś kto przez debilizm karnistów w wieku 17 lat trafia po raz pierwszy do kryminału, w dodatku będąc uzależniony, praktycznie przegrał już życie. Wychodzę za sześć miesięcy i nie mam złudzeń
Z listu matki uzależnionego chłopaka: Zakłady psychiatryczne twierdzą, że nie zajmą się moim synem, dopóki nie wyleczy się z alkoholizmu. Cała pomoc państwa sprowadza się do doraźnych interwencji policji. Niekiedy zabierają syna i choć zawsze proszę, by traktowali go jak chorego i nie bili, nierzadko ich interwencje kończą się pobiciem
Wasz apel o nie karanie , a więc de facto o legalizację posiadania narkotyków, może tylko zniweczyć jeden, a może najważniejszy czynnik motywujący do porzucenia nałogu i poddania się leczeniu. Wytrąci też broń policji w walce z narkobiznesem. Piszecie, że wpadają same płotki. Tak nie jest!
Wczoraj rozmawiałam z mamą przez telefon. Powiedziała, że ojciec znów pije.Ja już nie mam siły
Lekarz psychiatra pisze: Mówi się o tym, by nie karać za posiadanie małych ilości narkotyku. Znając przebiegłość narkomanów jestem przekonany, że na własny użytek zaczną hodować konopie, mak,a nawet krzewy koki
Na dołku policjanci kazali nam wydać dilera. My tego nie zrobiliśmy bo takie mamy zasady. Wtedy kazali nam podpisać dokumenty, w których było napisane, że wychodzimy z przesłuchania w takim samym stanie, w jakim przyszliśmy. Myśleliśmy, że zaraz potem na wypuszczą
Jeżeli zniesienie kar za posiadanie marihuany mają być pierwszym małym krokiem ku legalizacji ganji to jestem na tak