Do 2020 r. ponad 15 proc. energii musi pochodzić ze źródeł niekonwencjonalnych. Takie wymogi stawia przed Polską Unia Europejska. Ale odnawialne źródła energii powinniśmy rozwijać nie tylko z powodu unijnych zapisów. Polsce to się po prostu opłaca!
Główne korzyści, jakie niesie rozwój OZE? - Przede wszystkim są to źródła czyste i niewyczerpane. Ich wykorzystanie wpływa na obniżenie zanieczyszczenia powietrza pyłami i gazami, a także na redukcję emisji gazów cieplarnianych - wyjaśnia Bartosz Królczyk z Wielkopolskiej Agencji Zarządzania Energią. Dodatkowa korzyść to uniezależnienie Polski od tradycyjnych źródeł energii, jak węgiel, ropa, gaz.
- To , że jesteśmy skazani na energetykę odnawialną, jest od dawna oczywiste. Warto jednak zauważyć, że zmienił się zupełnie sposób argumentacji. O ile pierwotnym bodźcem rozwoju OZE była
ekologia, tak dziś jest to przede wszystkim gospodarka. Warto tu podać przykład Niemców, którzy dziś bez wahania przyznają, że łagodne przejście przez ogólnoświatowy kryzys zawdzięczają właśnie wiatrakom. I nie chodzi tu wyłącznie o stale obniżającą się cenę energii z wiatraka, przy stale rosnącej cenie energii z paliw kopalnych. Energetyka wiatrowa jest nadal jednym z ważniejszych kół zamachowych niemieckiej gospodarki. Ten mechanizm widzimy dziś wyraźnie w Polsce. Choć wiatraki są w naszym kraju na etapie bardzo wczesnego rozwoju to mamy już u nas tysiące firm, które istnieją dzięki rozwojowi branży - wyjaśnia Krzysztof Prasałek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Wiatraki numerem jedenEnergia wiatrowa zajmuje w Polsce pierwsze miejsce pod względem zainstalowanej mocy ponad 1300 MW! Najwięcej farm wiatrowych zlokalizowanych jest na Pomorzu, ale coraz więcej wiatraków powstaje w Wielkopolsce, w województwie kujawsko--pomorskim czy na Mazowszu.
Polska ma bardzo dobre warunki wiatrowe - nie tak znakomite jak Dania czy Holandia, ale pomiary wykazują, że wietrzność w Polsce pozwala na stawianie dużych profesjonalnych farm wiatrowych. Zainteresowanie firm inwestowaniem w projekty wiatrowe jest bardzo duże. Szacunki Instytutu Energetyki Odnawialnej wskazują, iż zatrudnienie w sektorze energetyki wiatrowej w Polsce wynosi dziś ok. 2 tys. osób i będzie wzrastać.
- Jeśli porównujemy różne rodzaje energii odnawialnej , to wiatr wysuwa się na pierwsze miejsce i właśnie w sektorze energetyki wiatrowej mamy najwięcej zainstalowanych nowych mocy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - ekonomia. Energetyka wiatrowa świetnie się broni, jeśli chodzi o finansowanie. Może to banalne stwierdzenie, ale wiatr to nie tylko czyste, ogólnodostępne, odnawialne , ale przede wszystkim darmowe źródło energii. Dzięki postępowi technicznemu coraz doskonalsze turbiny produkują prąd nie tylko skuteczniej, ale też taniej. I to jest stała tendencja. Jeśli chodzi o energetykę opartą na paliwach kopalnych - jest dokładnie odwrotnie. Niepewność i wahania na tym rynku odczuwamy wszyscy, płacąc coraz wyższe rachunki za energię elektryczną - zaznacza Krzysztof Prasałek.
Prezes PSEW podkreśla, że wiatr w porównaniu do innych odnawialnych źródeł energii ma znacznie większy potencjał, przy znacznie niższych nakładach finansowych. - Jest tak choćby w porównaniu do tzw. dużej energetyki wodnej. Inny przykład - koszt budowy 1 MW mocy wiatrowej szacuje się na poziomie 1,5 - 2 mln euro. Aby zainstalować tę samą moc w biogazowni, należy wydać nawet 5 mln euro. Oczywiście należy rozwijać różne źródła odnawiane - choćby dlatego, że potencjał energetyki wiatrowej na lądzie jest jednak ograniczony. Stąd plany budowy farm na morzu. Powinniśmy na przykład rozwijać energię ze słońca , bo postęp techniczny i spadek cen w tej branży jest imponujący - dodaje Prasałek.
Dr Zbigniew Karaczun, naukowiec i prezes Okręgu Mazowieckiego Polskiego Klubu Ekologicznego podkreśla, że nawet przy zachmurzonym niebie można produkować energię ze słońca . - Wykorzystują to
Niemcy, które mają przecież klimat zbliżony do Polski. Oni zaczynali z programem 100 tys. słonecznych dachów i doszli do miliona. W Niemczech kolektory montuje się nie tylko na domkach jednorodzinnych, ale także na blokach. Powoli zaczyna się inwestować w energię słoneczną także w Polsce, np. w Łodzi na jednym z osiedli mieszkaniowych kolektory słoneczne będą służyły do podgrzewania ciepłej wody - wyjaśnia Karaczun.
Czysta energia z wysypiskaZieloną energię można pozyskać nie tylko ze słońca czy wiatru, ale nawet ze śmieci i opadów rolniczych. Biogaz jest produktem ubocznym utylizacji odpadów organicznych, dzięki któremu można uzyskać energię elektryczną. W procesie wytwarzania biogazu mogą zostać wykorzystane: odchody zwierzęce, gnojownica, odpady komunalne, odpady przemysłowo-spożywcze, a także biomasa. Źródłem biogazu są m.in.: wysypiska śmieci czy oczyszczalnie ścieków.
Państwa przodujące w wykorzystaniu biogazu to Indie,
Chiny, Szwajcaria,
Francja, Niemcy i Stany Zjednoczone. W Polsce funkcjonuje ok. 150 instalacji biogazowych (dla porównania w Niemczech działa aż 4 tys. biogazowni!), ale plany rozwoju tego źródła energii odnawialnej na najbliższe lata są bardzo ambitne. Według rządowego programu energetycznego do 2013 r. produkcja biogazu ma wynieść 1 mld m sześc. To tyle, ile produkują 274 elektrownie o mocy 1 MW lub tyle co 1369 biogazowni o mocy 200 kW.
Najstarszym i najszerzej wykorzystywanym odnawialnym źródłem energii jest biomasa. Już setki lat temu nasi przodkowie spalali zarówno odpadki z gospodarstwa domowego, jak i resztki z gospodarki leśnej. Biomasa to paliwo odnawialne pochodzące z produkcji leśnej (trociny, zrębki) i z produkcji rolniczej (uprawy roślin energetycznych, słoma, łuski kawy, kakao, a nawet pestki wiśni). Szacuje się, że dziś biomasa ma ok. 60-70-procentowy udział w produkcji energii z OZE w Polsce. - Korzyści z wykorzystania biomasy? Po pierwsze zyskuje środowisko. Biomasa to źródło czystej energii, która nie zanieczyszcza powietrza. Mało tego, plantacja 1 ha roślin energetycznych, np. miskantusa, czyli trzciny chińskiej, pochłania 10 ton dwutlenku węgla! - tłumaczy doc. Stanisław Jeżowski z Instytutu Genetyki Roślin PAN. Podkreśla, że plantacje roślin energetycznych takich jak trzciny, wierzby czy zboża to również dodatkowe miejsca pracy i źródło dochodów dla rolników. - Co ważne, pod uprawy nadają się nie tylko żyzne ziemie, ale i te IV i V klasy.
Dziś w całym kraju działa 19 instalacji zasilanych biomasą.
Podobnie jak w przypadku biomasy także energia wodna jest źródłem wykorzystywanym jeśli nie od setek, to od tysięcy lat.
Elektrownie wodne dzieli się na małe i duże, przyjmując, że małe elektrownie wodne to te o mocy poniżej 5 MW. Podział jest ważny, ponieważ małe elektrownie są zaliczane do odnawialnych i ekologicznych źródeł energii. Duże traktowane są często jako konwencjonalne źródło energii, często w dużym stopniu ingerują w środowisko naturalne. W przypadku małych elektrowni wodnych wpływ na środowisko jest znikomy. Według danych Urzędu Regulacji Energetyki do końca marca 2011 powstało w Polsce 737 elektrowni wodnych. - Niestety Polska nie jest Szwajcarią, nie mamy tylu rzek górskich. Jedynie na południu kraju i to w niewielkim stopniu są zbiorniki z szybkim przepływem wody , które są wydajne energetycznie. Dlatego elektrownie wodne zaspokoją jedynie 3-4 proc. zapotrzebowania na energię - podkreśla prof. Bogdan Ney z Polskiej Akademii Nauk, przewodniczący Wydziału Nauk o Ziemi i Nauk Górniczych.
Duży jest w Polsce potencjał energii geotermalnej, ta docelowo może zostać wykorzystana w podobnej skali jak wiatraki.
Energia geotermalna to energia wnętrza Ziemi "zamknięta" w gruntach, skałach i płynach wypełniających pory i szczeliny skalne w skorupie ziemskiej. Ciepło wnętrza Ziemi powstało w czasie formowania się naszej planety oraz w wyniku rozpadu pierwiastków promieniotwórczych. - Geotermia jest wykorzystywana jako geotermia wysokotemperaturowa - ciepłe wody geotermalne są bezpośrednio wykorzystywane np. do produkcji energii elektrycznej, ogrzewania itd. Geotermia niskotemperaturowa (zgodnie z prawem geologicznym - do 20 st. C) jest wykorzystywana za pomocą dodatkowych urządzeń - pomp ciepła - wyjaśnia dr inż. Roman Schefke z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Niestety wciąż to źródło zielonej energii jest niedoceniane i wykorzystywane na wąską skalę.
- Jeśli będziemy rozwijać odnawialne źródła, to w perspektywie kilkunastu lat mogłyby pokryć połowę zapotrzebowania naszego kraju na energię. O tym, że nie jest to mrzonka, świadczy przykład Austrii, która w 2006 r. ponad 60 proc. energii miała ze źródeł odnawialnych . W tym okresie udział tych źródeł w Polsce wynosił niecałe 3 proc., a w sąsiedniej Słowacji ponad 17 proc., czyli jeśli się chce, to można - podkreśla Zbigniew Karaczun.