http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Jak przekroczyć 15 proc.? Biogazownie, kolektory i wiatraki

Rozmawiała;Joanna Leśniewska
2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-06 11:59

W ciągu najbliższych 10 lat w Polsce 15 proc. energii musi pochodzić z odnawialnych źródeł - takie wymogi nakłada na nasz kraj Unia Europejska. Na razie na drodze do osiągnięcia tego poziomu stoi wiele przeszkód.

Elektrownia wiatrowa w Suwałkach
Fot. Agnieszka Sadowska / Agencja Gazeta
Elektrownia wiatrowa w Suwałkach
SERWISY
Polska jako członek Unii Europejskiej musi wypełnić zobowiązania wynikające z polityki klimatycznej. Dotyczą one m.in. zwiększenia produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł. Ministerstwo Gospodarki zakłada, że udział OZE w zużyciu energii będzie rósł systematycznie aż do 11,5 proc. w 2015 r. i 15 proc. w 2020 r.

Z rządowej strategii "Bezpieczeństwo energetyczne i środowisko" wynika, że osiągnięcie do 2030 r. celów wyznaczonych przez UE wymagać będzie produkcji energii elektrycznej z odnawialnych źródeł na poziomie około 39,5 TWh brutto. W najbliższych latach szczególnie szybko ma się rozwijać energetyka wiatrowa. Według prognozy opublikowanej przez Polskie Towarzystwo Energetyki Wiatrowej już w tym roku farmy w Polsce osiągną moc 1,4 tys. MW.

Ale ekolodzy i przedsiębiorcy nie patrzą w przyszłość z optymizmem. Wciąż brakuje ustawy o OZE, a firmy zajmujące się takimi instalacjami jak wiatraki czy biogazownie napotykają przeszkody prawne i nie mają pewności czy będą mogli liczyć na dofinansowanie do inwestycji. Ale odwrotu już nie ma. Energetyka odnawialna to nasza przyszłość.

Rozmowa z Andrzejem Kassenbergiem,

współzałożycielem i prezesem Instytutu na rzecz Ekorozwoju, ekspertem w zakresie OZE

JOANNA LEŚNIEWSKA: Do 2020 r. 15 proc. energii musi pochodzić z odnawialnych źródeł - takie wymogi stawia przed Polską Unia Europejska. Jak sytuacja z OZE wygląda dzisiaj?

ANDRZEJ KASSENBERG: Szacuje się, że obecnie kształtuje się to na poziomie ok. 9 proc., ale w tym zawiera się również współspalanie biomasy w wielkich elektrowniach. A jest to złe i nieefektywne rozwiązanie. Dlaczego? Po pierwsze, biomasa wożona jest na duże odległości, a to oznacza dodatkowe zużycie paliwa i zanieczyszczenie środowiska. Po drugie, w elektrowniach spalane jest drewno, którego szkoda przeznaczać na taki cel. Tymczasem wypełnienie unijnych wymogów powinno iść w zupełnie innym kierunku.

Na jaki rodzaj energii powinniśmy zatem postawić?

- Na energetykę rozproszoną, lokalną budowanie biogazowni na wysypiskach śmieci czy biogazowni rolniczych, w których wykorzystywane byłyby odpady z rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego. Na stawianie kolektorów słonecznych, fotowoltaikę, pompy ciepła czy energetykę wiatrową, w tym opartą na mikrowiatrakach. Różne rodzaje OZE powinny się lokalnie uzupełniać, tworząc układy hybrydowe wykorzystujące inteligentne sieci do przesyłania energii. Dzięki temu powstają dodatkowe miejsca pracy, rozwija się lokalna gospodarka.

Trzeba uznać, że energetyka odnawialna jest bardzo ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego, gdyż wykorzystuje ona nasze zasoby energetyczne. Rząd zafascynował się energetyką jądrową, która jest bardzo kosztowna i nie generuje dla naszego kraju zysku. OZE to również rozwijanie polskiego przemysłu, zachęcanie do innowacji i wykorzystania krajowej myśli technicznej. Mamy swoich wytwórców paneli słonecznych, producentów kotłów na biomasę czy biogazowych. W stoczni w Gdańsku produkowane są wieże do wiatraków. Te pieniądze zostaną w Polsce. Postawmy na to.

Do wypełnienia ustaleń wynikających z pakietu energetycznego klimatycznego zostało 9 lat i zaledwie 6 punktów procentowych. Uda nam się osiągnąć ten poziom?

- Zgodnie z dyrektywą o OZE, Polska do grudnia 2010 r. powinna mieć swoją ustawę o odnawialnych źródłach energii. Mija dziewięć miesięcy i nie ma nawet upowszechnionych założeń tej ustawy! Sądzę, że zostanie ona uchwalona dopiero w 2013 r. Kwestie prawne trzeba natychmiast uregulować. Bez tego rozwój energetyki odnawialnej napotyka na wiele przeszkód.

Trzeba również zadbać o większe dofinansowanie do rozwoju przemysłu, budowy tego typu instalacji, a także wspierania modernizacji i rozwoju lokalnych sieci energetycznych. Polska musi to wynegocjować w nowej perspektywie unijnego dofinansowania.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • michall_s

    0

    Ciekawy temat rozwiązanie inne niż atom, tylko jak można oczekiwać inwestycji w alternatywne źródła energii skoro nie ma czytelnych przepisów regulujących status wytwarzania energii, a wystarczyło by zlikwidować obowiązek podatku od wytwarzanego prądu na domowe potrzeby własne uprościć procedury przekazania nadmiaru energii do sieci tyle trzeba nic więcej atom będzie zbędny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1