http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Farmy wiatrowe? Czysty zysk

Joanna Leśniewska
2011-10-06, ostatnia aktualizacja 2011-10-07 14:24

Kto zyska na budowie farm wiatrowych? My wszyscy. Korzysta na tym środowisko, pęcznieją budżety gmin, a przedsiębiorcy mają nowe sieci energetyczne i mogą rozwijać biznes

Elektrownia wiatrowa koło Pucka
Fot. Damian Kramski / Agencja Gazeta
Elektrownia wiatrowa koło Pucka
SERWISY
Gmina Wolin, gdzie pracują dwie farmy, ma ok. 2,4 mln zł rocznie z podatku od nieruchomości. Oprócz bezpośrednich wpływów podatkowych, samorządową kasę może zasilić również czynsz dzierżawny lub udział w zyskach , jeśli farma stanie na terenach gminy. Dlatego wiele gmin "oddolnie" zabiega o postawienie na swoim terenie farm , a potencjalnych inwestorów samorządowcy witają z otwartymi ramionami. Budowa farmy wiatrowej to często poprawa sieci drogowej na koszt inwestora. I to nie tylko głównych dróg i skrzyżowań, ale też i budowa sieci dróg na polach pomiędzy wiatrakami, z których później chętnie korzystają rolnicy.

Dla regionów dotkniętych bezrobociem, energetyka wiatrowa to możliwości powstania nowych miejsc pracy. - Najwięcej realnych zysków z energetyki wiatrowej mają społeczności na poziomie gminy. Wiatraki to nie tylko motor napędowy lokalnej przedsiębiorczości, poprawa jakości dróg i infrastruktury energetycznej, ale przede wszystkim wpływy do budżetu z podatku od nieruchomości - mówi Krzysztof Prasałek, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej .

Świetnym przykładem korzyści, jakie niesie ze sobą budowa wiatraków, jest największa farma wiatrowa w kraju, zbudowana przez firmę EDP Renewables. Powstała w 2009 r. w wielkopolskiej gminie Margonin. Na tamtejszych polach stanęło 60 siłowni wiatrowych o łącznej mocy 120 MW. - Ta inwestycja to strzał w dziesiątkę - podkreśla Marek Nowaczewski z Urzędu Gminy w Margoninie. Co roku do jej budżetu gminy z tytułu podatków trafia 3,3 mln zł. Dla gminy o 20-milionowym budżecie to olbrzymie środki. - Dzięki temu możemy budować salę gimnastyczną, budować nowe drogi, inwestować w szkoły czy w gazociąg. Korzystają na tym wszyscy - zaznacza Nowaczewski. Przykład - przy okazji budowy farmy wiatrowej w Margoninie powstało około 40 km dróg.

Kolejna korzyść dla mieszkańców? Koniec z awariami prądu. Dotąd energia elektryczna biegła do gminy 30-kilometrowym kablem, który wisiał nad drzewami. Zimą często dochodziło tu do awarii i mieszkańcy nie mieli dostępu do prądu. Dzięki farmie wiatrowej powstały nowe linie zasilania. - To z kolei przyciągnęło do nas inwestorów. Gdyby nie nowa linia wysokiego napięcia, która zapewni stałe dostawy prądu, inwestor, który chciał na terenie zbudować wytwórnie papieru, wycofałby się z projektu. Dzięki nowej infrastrukturze zakład powstanie i będzie zatrudniał 100 pracowników - opowiada Marek Nowaczewski.

Największy zysk z inwestycji mają rolnicy, którzy dzierżawią pola pod wiatraki. Ci obok zysków z gospodarstwa i uprawy pól dzięki siłowniom mają stały dochód. Dzięki temu mogą wziąć wyższy kredyt i zainwestować np. w zakup maszyn rolniczych, a zimą taniej kupić nawozy.

Według raportu PSEW rozwój energetyki wiatrowej znacząco wpłynie na lokalną aktywizację gospodarczą. W 2020 r. do kas gminnych z tytułu podatku od nieruchomości może wpłynąć nawet 212 mln zł/rok (ok. 2 proc. wszystkich przychodów własnych gmin wiejskich, a w gminach o korzystnych warunkach wietrzności nawet do 17 proc.). Przychody dzierżawców (rolników) z terenów pod elektrownie wiatrowe w 2020 r. mogą wynosić ponad 100 mln zł/rok!

Energetyka wiatrowa oraz związane z nią gałęzie przemysłu tworzą coraz więcej miejsc pracy. Badania przeprowadzone przez European Wind Energy Association (EWEA) wskazują, że sektor energetyki wiatrowej w 2008 r. odpowiadał za co najmniej

160 tys. bezpośrednio zatrudnionych w całej Europie. Najwięcej w Niemczech - ok. 38 tys. miejsc pracy. EWEA przewiduje, że do 2020 r. zatrudnienie w sektorze wzrośnie do 330 tys. osób.

Szacuje się, że dziś w energetyce wiatrowej zatrudnionych jest ponad 2 tys. osób, do 2020 r. ta liczba wzrośnie do 66 tys., w tym 23,5 tys. będzie pracować przy produkcji energii.

Ale na budowie wiatraków nie zyskają tylko mieszkańcy gmin, w których budowane są wiatraki. Korzyści odczują także pracownicy innych przedsiębiorstw. Firmy wytwarzające wiatraki (w Polsce istnieją producenci małych wiatraków), instalujące wiatraki, firmy transportowe oraz utrzymujące instalacje.

Krzysztof Prasałek z PSEW podkreśla, że niezwykle istotny także aspekt ekologiczny budowy farm wiatrowych . - Energetyka wiatrowa zastępuje paliwa kopalne oszczędzając je dla przyszłych pokoleń i bez wątpienia przyczynia się do wzrostu niezależności i bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Nie bez znaczenia dla coraz większej liczby osób jest możliwość szybkiego ograniczenia emisji zanieczyszczeń. Tak jak benzyna bezołowiowa i katalizatory pozwoliły nam komfortowo mieszkać w miastach pomimo ogromnej liczby samochodów, tak energetyka odnawialna sprawia, że nasze środowisko naturalne może pozostać czyste pomimo znaczącego wzrostu zużycia energii elektrycznej, niezbędnej nam już dzisiaj niemal w każdej dziedzinie życia - dodaje Prasałek.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (1)

  • pegam33

    0

    Wysylaja firmy od energetyki wiatrowej informacje PR-owe do slabo zorientowanych dziennikarzy i potem wypisuja takie bzdety. Po pierwsze, energetyka wiatrowa jest kompletnie nieoplacalna. Cena prądu z wiatraka jest nieporownanie wyzsza niz z tradycyjnej elektrowni, znacznie powyzej cen rynkowych - dofinansowuja ja (napychajac kieszenie wlascicieli farm wiatrowych) chcac czy nie chcąc wszyscy uzytkownicy prądu - przez urzedowo zalecone transfery finansowe. Po drugie zas, wplyw wiatrakow na zdrowie ludzi i zwierzat mieszkajacych w poblizu farm (do 5 km.) jest b. negatywny - chodzi o tworzone przez wiatraki infradźwięki. Na prawde mozna by wymagac od powaznej gazety, zeby przedstawiala sprawy obiektywnie z roznych stron, a nie dawala takie propagandowe laurki, ze to super dla wszystkich ....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

We wtorek z ''Gazetą'':

  • Palce Lizać
  • Grube dzieci. Tabela
  • Ubezwłasnowolnienie. Poradnik, cz. 1