Co wiedzą o nas przed przyjazdem młodzi "misjonarze"? Słyszeli właściwie tylko o dwóch miastach - Krakowie i Warszawie, jedna osoba wymieniła Gdańsk i Poznań. Słynni Polacy? - parę osób zna Wałęsę, a pojedyncze:
papieża, Marię Curie (somyslamy się, że Skłodowską), Dudka, Kuszczaka, Wajdę, Kieślowskiego, Polańskiego, Chopina i rapera TeDe. Nasz sztandarowy produkt to już nie kiełbasa, ale "świetne piwo". Tyskie i to, "którego nazwy nie mogę wymówić" (ustaliliśmy, że chodzi o Żywiec). Mimo to połowa studentów City University London uważa, że ulubiony alkohol Polaków to wódka, a większość jest zdania, że łatwiej dogadać się z nami po rosyjsku lub niemiecku niż po angielsku. "Misjonarze" łudzą się, że w Polsce jest przynajmniej 2-3 tys. km autostrad, choć w rzeczywistości nie ma mamy nawet 1000. Kilku z nich nie wierzy, że w publicznych szkołach są u nas lekcje religii, które prowadzi ksiądz.
Dominujące skojarzenie z Polską to nadal II wojna światowa i komunizm. - To kraj o bolesnej historii i obiecującej przyszłości. Chyba jeszcze nie całkiem otrząsnął się ze strasznych wydarzeń ubiegłego wieku, a z powodu "braku wielokulturowości" zarzuca mu się rasizm - uważa Sam Kennelly, który pojedzie do Rzeszowa.
Na stereotyp Polaka-ksenofoba i specyficzny typ naszej religijności zwraca uwagę Monika Thomasberger (przyjedzie do Warszawy). Była u nas w dzieciństwie i zapamiętała księdza, który zamiast położyć hostię na jej dłoni, wciskał ją na siłę do ust. Ugryzła go w palec.
Petter Larsson (wyruszy do Katowic) zna Polaków z rodzinnej Szwecji i z Londynu. Jego obserwacja: i tam, i tu bardzo ciężko pracują i równie ciężko piją. Petter, nie ma nic przeciwko temu, ale zastanawia go, dlaczego dopiero na rauszu Polacy zaczynają się śmiać, a gdy założy czerwone spodnie, uważają go za geja.
Generalnie Polska jawi się przyszłym dziennikarzom jako kraj konserwatywny i raczej stary niż młody. Ale są jej bardzo ciekawi. "Jestem pewna, że mój stereotypowy obraz szarego postkomunistycznego kraju okaże się całkowicie nieprawdziwy" - sądzi Lis Evenstad, która trafi do Zielonej Góry.
- Po upadku komunizmu Polska gruntownie się zmodernizowała. Ciekawe, na ile jest już podobna do Wielkiej Brytanii - zastanawia się przed wyjazdem do Trójmiasta John Stammers.
Misjonarze przyjadą za 10 dni, ale ich podróż już się zaczęła - na blogu misja21.blox.pl można śledzić, jak się do niej przygotowują: jak idzie im rezerwowanie hotelu albo dojazdu do jednego z polskich miast. W tych działaniach też przecierają szlaki, którymi za rok podążą tysiące kibiców z całego kontynentu. - Wierzę, że Polska pokaże się na Euro z najlepszej strony, co dobrze wpłynie na polską turystykę - mówi Kamilla Nyegaard-Larsen, która wyjeżdża do Łodzi.