Partnerem serwisu jest PKO TFI

Co by tu zrobić, żeby nie oszczędzać?

Maciej Samcik
16.06.2011 13:13
A A A Drukuj
W ramach cyklu "Od zera do milionera" przekonuję Was, że systematyczne oszczędzanie to najlepszy prezent, który można sprawić dziecku. Każde Wasze dziecko powinno zostać wyposażone w plan systematycznego inwestowania, na który powinniście wpłacać po 50 lub 100 zł miesięcznie. Uzasadnienie tej koncepcji jest proste: jak wiadomo, ze względu na magię procentu składanego odkładanie pieniędzy warto zacząć jak najszybciej.

Fot. Jacek Babiel / Agencja Gazeta

Weźmy 100 zł miesięcznie. Startując do inwestowania w wieku 30 lat i zakładając, że te pieniądze odkładalibyście systematycznie aż do emerytury, czyli 65. roku życia (z przeciętnym rocznym zyskiem 7 proc., to więcej niż na lokacie i w obligacjach, ale mniej, niż dawała w swej historii warszawska giełda), na koniec zainkasowalibyście 290 tys. zł. Ale jeśli swojemu dziecku już w pierwszym roku jego życia założycie program systematycznego inwestowania z taką samą kwotą 100 zł miesięcznie, Wasza pociecha na emeryturę przejdzie z kapitałem w wysokości... prawie 2,5 mln zł!

 

Ta przysłowiowa stówka odkładana przez całe dziecięce i dorosłe życie dziecka pod koniec jego kariery zawodowej uczyni go milionerem. Oczywiście, ów milion będzie za 60 lat wart znacznie mniej niż dzisiejszy milion (może nawet dziesięciokrotnie mniej) z powodu inflacji, ale... chyba lepiej go mieć, niż nie mieć.

 

Otrzymałem sporo listów, w których ujawniła się silna frakcja osób uważających, że oszczędzanie na przyszłość, inwestowanie z myślą o emeryturze jest bez sensu. Jakie argumenty ma ta frakcja?

    Brak komentarzy