Wystąpili m.in.: Tomasz Stańko, Andrzej Smolik, Maciej Maleńczuk oraz zespoły: Kim Nowak, Voo Voo, Mitch & Mitch i Pogodno. Zabrakło tylko Leszka Możdżera, który przygotowuje się do gdańskiego koncertu ze sławami jazzu. Najmocniejszym fragmentem - co zresztą stało się chlubną tradycją serii - był występ rewelacyjnego duetu Mitch & Mitch; trudno znaleźć inne słowo na określenie ich show niż rewelacja. Największym zaskoczeniem - przynajmniej dla mnie - był występ zespołu Pogodno. Kiedy tak radykalnie zmienia się skład grupy i muzykę, może warto zmienić szyld? Rozczarowaniem był tylko występ duetu Waglewski - Maleńczuk. Panom chyba nie sprawiają już przyjemności wspólne występy. Abradab, Tomasz Stańko i familia Waglewskich we wszystkich (z wyjątkiem wspomnianej wyżej) konfiguracjach jak zwykle... znakomici. Pyszna zabawa i kawał dobrego, prawdziwie męskiego grania.