Męskie Granie

Wyłączny sponsor akcji:

Żywiec

Mariusz Wilczyński - bez magii sztuka nie ma sensu

*
2010-06-15, ostatnia aktualizacja 2010-06-15 10:38

Sam siebie nieco przewrotnie określa mianem artysty samouka. Bo choć na łódzkiej ASP ukończył malarstwo w pracowni prof. Stanisława Fijałkowskiego i drzeworyt w pracowni prof. Andrzeja Mariana Bartczaka, warsztatu animacji filmowej uczył się sam. W pewnym momencie w malarstwie po prostu zaczęło brakować mu dynamizmu i kontaktu z ludźmi. Odnalazł je w animacji filmowej i performancach, którymi od lat z powodzeniem czaruje spragnioną odrobiny magii publiczność.

Mariusz Wilczyński
Mariusz Wilczyński
ZOBACZ TAKŻE
W filmach, które od początku do końca tworzy sam, przedstawia złożoność otaczającej nas rzeczywistości, ludzkie uczucia, radości i rozterki. Narracja oparta na logice snu, budowana w oparciu o luźno powiązane skojarzenia sprawia, że oglądając nawiązujący do Dziewczynki z zapałkami Wśród nocnej ciszy, czy Kizi Miz i- historię miłości kota i myszy, mamy wrażenie przeniesienia się w świat marzeń, w którym jednak dostrzegamy wątki niezwykle nam bliskie w realnym świecie.

Nieodzownym elementem obrazów Wilczyńskiego jest muzyka, autorstwa takich osobistości, jak Tomasz Stańko, Tadeusz Nalepa czy Grzegorz Ciechowski. Muzyka zdaniem Wilczyńskiego dodatkowo wzmaga wrażenie magiczności animacji. Jednak dopiero grana na żywo podczas pokazów filmów, nadaje im charakter improwizacji, której nieodzownym elementem jest dokonujący indywidualnej interpretacji widz. Inna ścieżka dźwiękowa towarzysząca tej samej animacji może zupełnie zmienić jej odbiór przez widzów. Dowiódł tego choćby pokaz filmu Wilczyńskiego podczas festiwalu Dwóch Brzegów w Kazimierzu - raz wyświetlonego z dźwiękiem oryginalnym, zaraz potem z muzyką na żywo. Wszyscy widzowie obejrzeli film dwukrotnie mając wrażenie doświadczania dwóch różnych historii.

Siła oddziaływania improwizacji jest jeszcze bardziej widoczna w działalności performerskiej Wilczyńskiego, do której w 2007 roku powrócił po kilkunastu latach przerwy. Jego pokazy Vidżejskie to wyświetlanie na ogromnych rozmiarów ekranach seanse rysowania. Animacji na żywo towarzyszą dźwięki muzyków reprezentujących najróżniejsze gatunki, od wspomnianego wcześniej Tomasza Stańki, poprzez Michała Urbaniaka, Pink Freud, Fisza, Emade i Możdżera na zespole Pogodno kończąc. W efekcie otrzymujemy widowisko, w którym dźwięk i obraz wzajemnie się inspirują, w swojej odmienności tworząc zupełnie nową jakość.

Filmy autorstwa Wilczyńskiego doceniane są przez wielbicieli i znawców animacji na całym świcie. Jego prace w 2007 roku doczekały się autorskiego pokazu w prestiżowym The Museum of Modern Art w Nowym Jorku. Jest również pierwszym polskim autorem animacji, którego film wyświetlano w słynnej The National Gallery w Londynie, a europejska premiera filmu Kizi Mizi odbyła się podczas 58 Berlinale.

Obecnie Wilczyński pracuje nad pełnometrażowym filmem Zabij to i wyjedź z tego miasta, w którym głosów postaciom użyczają m.in. Andrzej Wajda, Krystyna Janda, czy Andrzej Chyra. Film z muzyką autorstwa Tadeusza Nalepy będzie miał swoją premierę w 2011 roku. Wspólnie z Pawłem Edelmanem pracuje również nad adaptacją Mistrza i Małgorzaty Bułhakowa, w której jak zapowiada poprzez animację dojdzie do zamiany świata realnego z rzeczywistym.

Tylko człowiek, dla którego sztuka jest elementem magii a improwizacja okazją do dialogu z publicznością może tworzyć obrazy, które poprzez bajkowe alegorie pozwalają nam lepiej zrozumieć siebie i rzeczywistość, w której funkcjonujemy. A otwarcie Wilczyńskiego na łączenie obrazu z muzyką sprawia, że jego filmy to uczta nie tylko dla oka ale również dla ucha.