W 1981 roku dwudziestoletni, hippisujący Maleńczuk trafił do więzienia za odmowę służby wojskowej i to właśnie tam pracując przy prasie hydraulicznej zaczął grać bluesa. Swoją przygodę z muzyką kontynuował po wyjściu z więzienia grając głównie na ulicach polskich miast. Tymi występami zarabiał na życie przez blisko 7 lat. Dostrzeżony przez członków grupy Püdelsi, został zaproszony do udziału w nagraniu płyty. Na krążku "Bela Pupa" wykonał, jedynie dwa utwory, a po wydaniu albumu grupa zawiesiła działalność, ale występ Maleńczuka z zespołem na festiwalu w Jarocinie w 1986 roku wywołał prawdziwą burzę.
Na początku lat 90' założył zespół Homo Twist, który zadebiutował w 1994 roku płytą "Cały ten seks". Dzięki mocnemu brzmieniu i znakomitym tekstom Maleńczuka, album odniósł duży sukces na raczkującej wtedy w Polsce rockowej scenie. Kolejne lata Maleńczuk dzielił między pracę z Homo Twist i reaktywowanym zespołem Püdelsi, a w 1998 roku wydał pierwszy z trzech solowych albumów - Pan Maleńczuk - na którym zamieścił utwory powstałe jeszcze w czasach ulicznego muzykowania. Obie grupy Homo Twist i Püdelsi były kilkakrotnie zawieszane, a następnie reaktywowane by wydawać kolejne płyty.
Maleńczuk zawsze był i jest otwarty na współpracę z innymi artystami. Z jego muzycznego spotkania z Wojciechem Waglewskim, powstała doskonale przyjęta płyta "Koledzy". Wziął również udział w projekcie 'Yugopolis', który zgromadził czołowych polskich artystów, wykonujących piosenki bałkańskiej grupy Parni Valjak. W 2004 roku próbował swoich sił w aktorstwie grając w sztuce "Bal u Wolanda" diaboliada z songami według "Mistrza i Małgorzaty". W 2008 roku zaskoczył wszystkich nagrywając płytę "Psychodancing", wykonując polskie szlagiery i własne utwory w dancingowej stylistyce. Łatwość posługiwania się piórem wykorzystywał nie tylko tworząc teksty piosenek, ale również publikując wiersze i wydając poemat Chamstwo w państwie.
Zarówno w tekstach piosenek Maleńczuka, jak i w jego publicznych wypowiedziach widać wyraźnie, że jest osobą nie znosząca hipokryzji. Jest szczery aż do bólu, nawet jeżeli za powiedzenie prawdy przychodzi mu ponosić konsekwencje. Pomimo dojrzałego wieku i odpowiedzialnej funkcji ojca trzech młodych dam, wciąż widać w nim pasję i temperament ulicznego muzyka. Niezależnie od tego czy tworzy z Psychodancingiem, Homo Twist, wydaje solowe albumy czy angażuje się w projekty z innymi artystami wciąż pozostaje jednym z najbardziej awangardowych polskich artystów, nieustannie zaskakując nową stylistyką, ciekawymi aranżacjami oraz niesamowitymi zabawami słowem i dźwiękiem.