Męskie Granie

Wyłączny sponsor akcji:

Żywiec

Abradab - Rap broni się słowem

*
2010-06-15, ostatnia aktualizacja 2010-06-15 10:15

O Abradab, a właściwie Marcinie Martenie i jego twórczości, powiedzieć można wiele, pewne jest jednak jedno. Bez niego i legendarnego już składu Kaliber 44, scena polskiego hip-hopu wyglądałaby dziś zupełnie inaczej.

Abradab
Abradab
Dla pochodzącego z Katowic Marcina, przygoda z rapem zaczęła się w wieku 13 lat. Jednak dopiero założenie w 1993 roku, wspólnie z bratem - Joką oraz kolegami Magikiem i Gano - składu Kaliber 44 na dobre rozpoczęło jego przygodę z rapem. Wydana w 1996 roku debiutancka płyta zespołu Księga Tajemnicza. Prolog dokonała prawdziwego przewrotu w raczkującym dopiero polskim hip-hopie. Hardcore-psycho rap - jak sami określali wykonywaną przez siebie muzykę przysporzył zespołowi szeroką grupę fanów, stawiając wysoko poprzeczkę innym reprezentantom rodzimego rapu. Kolejne 2 albumy Kaliber 44 - choć nagrane w zmienionym składzie, bez Magika, za to z udziałem DJ-Flexa, który później współpracował z Abradabem przy jego autorskich projektach - potwierdziły oryginalność i siłę zespołu.

Zawieszenie działalności Kaliber 44 nie zatrzymało hip-hopowych poczynań Abradaba. W 2004 roku ukazał się singiel Miasto jest nasze, zapowiadający wydany w tym samym roku Czerwony Album. Tą płytą pokazał, że równie dobrze radzi sobie w samodzielnych projektach i jak sam potwierdzał w wywiadach tą samodzielność podejmowania decyzji i pełną odpowiedzialność za ostateczny efekt bardzo sobie ceni. Abradab nie kazał fanom czekać długo na kolejny album, który ukazał się już w 2005 roku. Utarł nim nosa wszystkim malkontentom wróżącym mu trudność z udźwignięciem ciężaru żywej legendy polskiego rapu. Emisja Spalin to płyta przepełniona pozytywnymi dźwiękami i błyskotliwymi, wyraźnie dojrzalszymi tekstami w pełnej krasie pokazująca oryginalność i niewątpliwy talent rapera. Na trzecim studyjnym albumie Ostatni poziom kontroli Abradab poszedł jeszcze o krok dalej. Do dobrego rapu dodał muzykę graną na żywych instrumentach - rozwiązanie, które wcześniej było doskonale przyjmowane na koncertach artysty. Smaku albumowi dodaje rewelacyjny duet z Gutkiem z Indios Bravos, kawałek nagrany wspólnie z Mariką oraz skretchowe akcenty stale współpracującego z Abradabem DJ-a Flexa. A kolejnej płyty, nagranej przy współpracy z O.S.T.R możemy spodziewać się już wkrótce.

Przyglądając się twórczości Abradaba widać wyraźnie, że angażuje się w nią całym sobą. Nie ma tam miejsca na kompromisy i szukanie drogi na skróty. Jego utwory to przemyślane historie pełne trafnych, niekiedy przewrotnych spostrzeżeń. Do ich opowiadania chętnie zaprasza innych artystów, takich jak wspomniany wcześniej Gutek, Tede, Numer Raz czy Czyste Zło. Szukając źródeł niewątpliwego sukcesu kolejnych projektów Abradaba, warto zwrócić uwagę na bijąca z nich artystyczną szczerość. W swojej twórczości nie stara się być kimś kim w rzeczywistości nie jest i rapować o rzeczach, które są mu obce.

Przekonanie o tym, że aby się przebić należy liczyć przede wszystkim na siebie, niezwykła charyzma i talent do przekazywania tego co myśli przy pomocy hip-hopowych bitów, zapewniły mu jedną z czołowych pozycji w świecie polskiego rapu. Został również doceniony m.in. przyznaniem Fryderyka za najlepszy album. Nie należy jednak oczekiwać, że osiągnąwszy to wszystko spocznie na laurach. W jego naturze najwyraźniej nie leży bowiem stanie w miejscu czy oglądanie się za siebie. A to oznacza, że zapewne jeszcze nie raz nas zaskoczy.