Roundup jest zagrożeniem dla wszystkich ludzi na świecie – przekonuje Mieczysław Babalski. – Ten popularny w rolnictwie produkt zawiera glifosat, który miał się rozkładać w glebie. Ale tego nie robi, trafia do naszego organizmu. Gdy w Parlamencie Europejskim trwała debata nad przedłużeniem zgody na stosowanie roundupu, zbadano mocz 40 deputowanych. Glifosat mieli wszyscy, a u Litwina odnotowano 20-krotne przekroczenie normy.

Babalski to rolnik z kilkudziesięcioletnim doświadczeniem.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej