Sobotę 27 lipca Masza, Nastia, Igor i Ilja spędzają inaczej niż większość sobót w roku, ale podobnie do ostatnich dni. Żadne z nich nie odsypia jednak ciężkiego tygodnia na uczelni ani piątkowej imprezy, nie myśli o kinie, randce, wyjeździe na daczę pod Moskwę czy choćby odwiedzinach u rodziców. Wszyscy natomiast pakują do toreb i plecaków, zgodnie z zaleceniem organizacji pozarządowej OWD-info, pomagającej zatrzymanym przez policję, szczoteczki do zębów, jedzenie, wodę i naładowany powerbank na wypadek, gdyby bateria telefonu zawiodła.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej