Lewica i prawica w równym stopniu nie cierpią liberalizmu - idei, która kładzie nacisk na wolność i odpowiedzialność jednostki za swój los. Jednakowo krytykują dokonania gospodarcze i społeczne III RP i błędnie interpretują zjawiska gospodarcze. Oto kilka typowych argumentów i chwytów retorycznych, które mają pognębić liberałów.

"Złota recepta [liberałów] na wszystko brzmi: ciąć wydatki, likwidować państwo, rynek wszystko załatwi” - to typowa fraza przeciwników wolnego rynku. napisał Jarosław Makowski, który przez kilka lat kierował think tankiem Platformy - Instytutem Obywatelskim.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej