Dlaczego tak łatwo było populistom doprowadzić do upadku wartości i instytucji konstytucyjnych związanych z rządami prawa, choć jeszcze 30 lat temu te wartości i instytucje wydawały się niezastąpionymi elementami normalności, której wielu obywateli Europy Środkowo-Wschodniej pragnęło?

Dlaczego Kaczyńskiemu i Orbánowi tak łatwo przyszło to, co Trumpowi – który ma niemałą władzę i ambicje, a jego motywacje wydają się podążać w podobną stronę – przychodzi z takim trudem, czyli przejęcie niezależnych instytucji, co do których wiele osób miało nadzieję, że zdołają trzymać władzę w ryzach?

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej