„Polska polityka jest stara i pomarszczona. Najważniejszym dzisiaj tematem jest wojna dawno skłóconego środowiska »Solidarności«” – napisał Filip Katner w „Wyborczej”, po tym jak zaledwie 27 proc. dwudziestolatków wzięło udział w wyborach europejskich.

Ku rozpaczy rodziców i dziadków proeuropejscy „młodzi ludzie” (co w polskim słowniku politycznym, he, he, oznacza osoby młodsze niż 45 lat) po prostu na wybory nie poszli. Zdaniem Katnera dlatego, że Polska demokratyczna kompletnie zawaliła sztafetę pokoleń, więc nie może mieć kontaktu z tym, co interesuje młodych ludzi.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej