Dr Marta Majorczyk - doradca rodzinny, pedagog z poradni psychologiczno-pedagogicznej przy Uniwersytecie SWPS

Agnieszka Urazińska : Koniec roku szkolnego i znów nam, rodzicom, odbija.

Dr Marta Majorczyk: Fakt. Szalejemy bardziej niż dzieci. Na jednym z forów nauczycielskich natknęłam się na ciekawą dyskusję. Nauczyciele pisali, że już w maju mają dość. Nie przez biurokrację czy pensje - kiedy tylko w dziennikach elektronicznych pojawiają się stopnie prognozowane na koniec roku, ustawiają się pielgrzymki.

Uczniowie chcą poprawić oceny...

- Pielgrzymki rodziców. Proszą, żeby dopytać dziecko, podciągnąć ocenę. Żeby było do paska.

A jak się uda, to ten pasek pstryk i na Fejsa. W zeszłym roku było tam biało-czerwono. Też wrzuciłam świadectwo syna.

- A pytała pani, czy on tego chce? Jest przecież ochrona wizerunku. Prywatność.

Nie pytałam. Strasznie chciałam się pochwalić, jakie zdolne mam dziecko.

Pozostało 85% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej