Maciej Kisilowski – profesor prawa i zarządzania publicznego na Uniwersytecie Środkowoeuropejskim

Wojciech Przybylski – redaktor naczelny „Visegrad Insight” i prezes fundacji Res Publica

Na naszych oczach dokonuje się przewrót w myśleniu o Europie. Obiegowe opinie, że mechanizmy Unii nie działają, coraz trudniej pogodzić z faktami. Punktem zwrotnym stał się brexit. W negocjacjach z Wielką Brytanią Unia okazała się bowiem naprawdę skuteczna.

Zamiast więc powtarzać rytualne nawoływania do reformy instytucjonalnej Unii, może czas odwrócić dyskusję? Może to właśnie instytucje zróżnicowanej politycznie, ale zjednoczonej instytucjonalnie Europy powinny być wzorem dla wielu państw, które mają kłopoty z demokracją.

Do tych państw należy Polska. Jednym z powodów jest niezwykle scentralizowany system polityczny, co prowadzi do totalnej polsko-polskiej wojny. Nie, nie usprawiedliwiamy tutaj PiS-u ani jego niekonstytucyjnego skoku na państwo i niezależne instytucje. Zwracamy jednak uwagę, że próba zabetonowania swojej władzy poprzez rewolucję konstytucyjną jest zagrożeniem wpisanym w system „zwycięzca bierze wszystko”.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej