Takie niemiłe zaskoczenie.

Zaangażowany katolik („Wiara jest dla mnie kontrą w świecie, w którym funkcjonuję na co dzień”). Oddający hołd „Łupaszce”, najsłynniejszemu z „żołnierzy wyklętych” (na Facebooku zdjęcie z dziadkiem, żołnierzem AK, z uroczystego pogrzebu szczątków majora w 2016 r.).

Kolega córki Andrzeja Dudy („Kiedy pan Andrzej został prezydentem, to w trakcie wieczoru wyborczego znalazłem ją na Facebooku i zaczepiłem ją tam. Potem trochę pisaliśmy, później spotkaliśmy się na imprezie znajomego”).

I nagle coś takiego.

Najpierw w maju 24-letni Maciej Musiał, aktor i student Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, wziął udział w kampanii zachęcającej do głosowania w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Podobnie jak Maja Ostaszewska, Magda Cielecka, Jacek Poniedziałek, Mariusz Szczygieł, Agata Buzek i Jacek Dehnel sfotografował się w koszulce „Vote together. Vote for Europe”. Już sam zestaw nazwisk wydał się podejrzany. Jakby tego było mało, inicjatorem międzynarodowej akcji był niemiecki artysta Wolfgang Tillmans, którego fundacja Between Bridges zajmuje się, prócz szerzenia idei demokratycznych, obroną praw osób LGBT.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej