Christian Davies - ur. w 1986 r., ma polskie i brytyjskie obywatelstwo. Korespondent prasy zagranicznej w Polsce, publikuje m.in. w „Guardianie” i „Observerze”

Dziesięć lat temu wybrałem się samochodem do Belgradu z grupą Polaków. Kiedy wjechaliśmy do miasta, paru z nich zaczęło wyśmiewać jego szpetotę i zły stan budynków, po części zniszczonych przez bomby NATO podczas wojny w Kosowie w 1999 r. W końcu jeden spytał: „Czy nie rozumiecie, że mówicie jak Niemcy wjeżdżający do Warszawy?”. Żarty ucichły.

Smutnym produktem ubocznym przesadnego poczucia niższości części Polaków nad zachodnimi sąsiadami jest rekompensowanie go sobie demonstrowaniem równie przesadnej wyższości wobec wschodnich sąsiadów. Wielu Polaków traktuje ludzi ze Wschodu tak, jak wedle nich traktują ich, jakże niezasłużenie, ludzie z Zachodu: kpią ze względnego ubóstwa i okazują niewiele zrozumienia dla historii, orzekając, że tamtejsi obywatele nie pragną tak jak oni wolności i demokracji ani na nią nie zasługują.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej