Co dalej z Kościołem katolickim w Polsce? Jak się zmieni? Czy przetrwa? Kto szkodzi Kościołowi: film braci Sekielskich, nienawistnicy z lewicy, hierarchowie?

Już widzę, jak poniższy głos i podobne w debacie po premierze „Tylko nie mów nikomu” dostają nalepkę zbyt radykalnych, lewackich, antyklerykalnych. Czyli nieważnych.

Na wstępie więc wyjaśnię: wiem, że są tysiące wspaniałych księży, którzy robią wspaniałą robotę. Miliony polskich katolików to ludzie uczciwi i dobrzy, o otwartych głowach. Nie zgadzam się z nimi w niektórych fundamentalnych sprawach, ale ich szanuję. Wielu podziwiam.

Muszę jednak stwierdzić szczerze: guzik mnie obchodzi, co dalej z Kościołem w Polsce. A może raczej obchodzi mnie bardzo. Nie mam wątpliwości co do tego, że dla naszego wspólnego dobra Kościół powinien zniknąć. Jako temat do debaty. Jako problem społeczny.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Marek Mielewczyk, bohater filmu Sekielskich: Zanim zapytasz, co mi robił ks. Srebrzyński, miejmy to za sobą: wszystko

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej