Stanisław Krawczyk – publicysta i redaktor magazynu katolewicy „Kontakt” związanego z warszawskim Klubem Inteligencji Katolickiej

Proces beatyfikacyjny Jana Pawła II rozpoczął się w pierwszych miesiącach po jego śmierci. W ciągu sześciu lat papież został ogłoszony błogosławionym, w ciągu dziewięciu – świętym. Nie był to rekord w historii Kościoła, np. Franciszek z Asyżu zmarł w 1226 r., a kanonizowano go już dwa lata później, ale w ciągu ostatnich kilkuset lat – najprawdopodobniej już tak.

Kiedy zbliżała się msza kanonizacyjna, Barbara Blaine, wieloletnia przewodnicząca międzynarodowej organizacji SNAP (Survivors Network of those Abused by Priests), mówiła serwisowi „The Daily Best”, że Kościół nie może wymazać bólu ofiar, mógłby jednak przestać wcierać sól w ich rany. Podobnie Thomas Doyle – dominikanin, który już w 1984 r. jako pracownik ambasady watykańskiej w USA przygotowywał informacje o przemocy seksualnej dla nuncjusza papieskiego – pisał w „National Catholic Reporter”, że ogłaszanie świętości Jana Pawła II jest obrazą dla pokrzywdzonych na całym świecie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej