Tomasz Jegierski – ksiądz katolicki, przedsiębiorca

Artur Nowak – adwokat, publicysta i pisarz, autor książek „Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos” (o pedofilii w Kościele, współautorka Małgorzata Szewczyk-Nowak) i „Kroniki opętanej” (o egzorcystach), właśnie wydał nową – „Dzieci, które gorszą” (historie dzieci księży)

Artur Nowak: Jak się robi karierę w polskim Kościele?

Tomasz Jegierski: Awans zależy od tego, czy jesteś w kręgu. Obserwowałem to już w seminarium. Klerycy są traktowani przez biskupa i kurię jak pionki, to wyrobnicy. Na gwizdek: przynieś, podaj, pozamiataj, jedź na wykopki. Ale jeden z nas był traktowany zupełnie inaczej – bo przyjeżdżali do niego księża. Wódeczka, libacje. Nikt nie robił z tego problemu. Dziś jest bardzo wysoko postawiony w diecezji.

Być w kręgu biskupa to gwarancja kariery. Biskup to książę. Pamiętam, jak nasz remontował swoją rezydencję. Wezwano nas, mieliśmy przyczepić kotary. Zostawiliśmy buty na zewnątrz, żeby nie nabrudzić w biskupim salonie. Biskup wszedł z krzykiem: „A czyje to takie brzydkie buty?!”. Jakby ochrzaniał służbę.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej