Piotr Augustyniak – ur. w 1977 r., filozof, eseista, tłumacz, wykładowca Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie. Autor książek „Inna Boskość. Mistrz Eckhart”, „Zaratustra i przezwyciężenie metafizyki”, „Istnienie jest Bogiem, ja jest grzechem. Rozprawa o teologii niemieckiej, Mistrzu Eckharcie, Lutrze, wolnych duchach i boskiej woli”, „Homo polacus. Eseje o polskiej duszy”. Właśnie nakładem Znaku ukazała się jego nowa książka – „Wyspiański. Burzenie polskiego kościoła”

Michał Olszewski: Stanisław Wyspiański to wymarzony autor dla „dobrej zmiany”?

Piotr Augustyniak: Wymarzony, jeśli czytać go powierzchownie i stereotypowo. Na przykład jako wieszcza, który wzywał do intensywnego czynu powstańczego.

Już w chwili premiery „Wesela” Wyspiański został skradziony na potrzeby mrocznej narodowej samoekscytacji. On to zresztą świetnie czuł i stąd obrazoburcze „Wyzwolenie”. Narodowe czytanie „Wesela” ogłoszone przez prezydenta w 2017 roku powraca do tej kradzieży. Tymczasem Wyspiański jest brutalnym demaskatorem „dobrej zmiany”. Szkopuł w tym, że zarazem demaskuje jej krytyków.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej