AGNIESZKA KUBLIK: Czy gdyby Jarosław Kaczyński chciał zapłacić Geraldowi Birgfellnerowi, to spółka Srebrna by mu zapłaciła?

JACEK DUBOIS: Tak się wydaje. Srebrna jest podmiotem gospodarczym zarządzanym profesjonalnie, ma stały dochód z użytkowania od wielu lat nieruchomości, a więc ma środki do prowadzenia działalności gospodarczej i wie, na czym ona polega.

Z naszego punktu widzenia jako pełnomocników pana Birgfellnera cały przebieg zdarzeń, poszczególne oświadczenia, udział określonych osób jasno wskazują, że doszło do wprowadzenia w błąd. Gdyby Srebrna chciała zapłacić mojemu klientowi, to oczywiście mogłaby albo przelać środki na Nuneaton, albo przygotować takie umowy, które by pozwoliły jej zapłacić. Czyli wszystko, co mówi pan Kaczyński - że nie jest to możliwe z punktu widzenia prawnego i uczciwości kupieckiej - nie jest prawdą.

To nie był pomysł Birgfellnera, by faktury wystawiać nie na Srebrną, ale na inną spółkę.

Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej