Jan Olszewski, wybitny adwokat, wybitny opozycjonista, premier w latach 1991-92, poseł na Sejm, kawaler Orderu Orła Białego. Był premierem rządu po raz pierwszy po 1945 r. wyłonionego w wolnych wyborach. Jego półrocze zakończyło się polityczną klęską.

Twierdził, że osią obecnego polskiego sporu jest pytanie, czy współczesna III RP ma być przekształconą kontynuacją PRL-u, czy też w prosty sposób nawiązywać do II RP – i sam w tym sporze się zagubił. Należy jednak do tych wielkich opozycjonistów, dzięki którym Polska stała się wolna.

Z politycznego punktu widzenia był postacią pełną sprzeczności. Dziś jest symbolem lustracji, radykalnych rozliczeń. Był gościem Telewizji Trwam, najwierniejszym stronnikiem działań Antoniego Macierewicza.

On sam jednak chętnie przyznawał się do zupełnie innego dziedzictwa. Jego ojciec był członkiem straży kolejowej, działał w PPS-ie. Matka – stryjeczną siostrą Stefana Okrzei, bojowca PPS-u i bohatera rewolucji 1905 r., którego ulice w patriotycznym, „antylewackim” uniesieniu zamieniane są na ulice Żołnierzy Wyklętych. Uważany za symbol niezłomności w krytykowaniu Okrągłego Stołu, który stanął u narodzin III RP, był jednym z jego organizatorów. A w czasach stanu wojennego uważany był przez komunistyczny rząd za przedstawiciela frakcji „gołębi” – w odróżnieniu od „jastrzębi” Jacka Kuronia i Adama Michnika.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej