Dr hab. prof. ALK Robert Rządca – specjalista od negocjacji biznesowych i zarządzania strategicznego, Akademia Leona Koźmińskiego

AGNIESZKA KUBLIK: Czy Jarosław Kaczyński negocjował z Geraldem Birgfellnerem tak, by go oszukać i nie zapłacić?

ROBERT RZĄDCA: Moim zdaniem nie. Zadanie prezesa było inne: przekonać Austriaka, że dostanie pieniądze, ale nie może mu powiedzieć kiedy. Zresztą to nie były klasyczne negocjacje, nie było w nich żadnych propozycji wymiany – ofert coś za coś.

Kaczyński nie negocjuje ws. zapłaty za robotę?

– Rozmawiali, jak się dogadać. Ale dobrych negocjacji tu nie widzę. Ja bym to zrobił inaczej. Tak, żeby Austriak nie poczuł się oszukany i nie poszedł do „Wyborczej”.

Poszedł, bo nie dostał pieniędzy.

– Proszę zauważyć, że w rozmowie z 27 lipca 2018 rozmówcy od razu przechodzą do konkretów...

Kaczyński mówi: „przechodzimy do sprawy”. On jest głównym negocjatorem?

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej