Christian Davies – ur. w 1986 r. w Kalifornii, ma polskie i brytyjskie obywatelstwo. Pisze o historii, polityce i stosunkach międzynarodowych. Jest korespondentem prasy zagranicznej w Polsce, publikuje m.in. w „Guardianie” i „Observerze”.

Obecny rząd lubi wyjaśniać, że zagranica krytykuje go tak zawzięcie, bo nie rozumie tego, co się dzieje w Polsce, i często hołduje różnym antypolskim uprzedzeniom. Ma rację, ale tylko w połowie.

Prawdą jest, że większość obcokrajowców nie ma pojęcia, o co tu chodzi. Prawdą jest też, że wielu wierzy w negatywne stereotypy Polaków. Rząd myli jednak przyczynę ze skutkiem. Nikt nie zrobił tyle, co on, dla potwierdzenia negatywnych stereotypów, nikt też nie korzysta tak jak on z powszechnej ignorancji w kwestii tego, z czym mamy tutaj do czynienia.

Ci, którzy skarżą się, że zagranica nie interesuje się Polską, są zawsze pierwsi do tłumaczenia obcokrajowcom, że „powinni pilnować własnego nosa”, kiedy tylko ci wyrażą własne zdanie. A ci, którzy każą nam „pilnować własnego nosa”, mają najbardziej zdecydowane poglądy na temat tego, co jest nie tak w innych krajach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej