Błażej Lenkowski – politolog, przedsiębiorca, twórca i prezes zarządu fundacji Liberté!

Od kilku lat mamy do czynienia z postępującą kapitulacją obrońców idei liberalnych. Ci, którzy powinni zdecydowanie tych idei bronić – liberalni i lewicowi filozofowie idei, politolodzy, publicyści, politycy, ekonomiści – raz po raz biją się w piersi i zaczynają przepraszać, ogłaszać, że „byliśmy głupi”, że liberalizm to przeszłość albo że trzeba go zredefiniować.

Nie ma większego prezentu dla licznych wrogów wolności niż zasianie zwątpienia w szeregach jej obrońców. To śmiertelne zagrożenie dla wolnorynkowej, liberalnej demokracji, systemu politycznego najlepszego dla jednostki, który w drugiej połowie XX wieku szczęśliwe zdominował świat rozwinięty.

Nie jest to zjawisko charakterystyczne wyłącznie dla Polski. W Warszawie na salony wprowadziła je ponad dziesięć lat temu „Krytyka Polityczna”, zarażając defetyzmem kolejne czołowe ośrodki Polski liberalnej z „Wyborczą” czy nawet niektórymi liderami „Liberté!” włącznie.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej