Agnieszka Aksamit-Okińska – psycholożka, wykładowczyni, szkoleniowiec. Zajmuje się pracą kliniczną z dziećmi z zaburzeniami rozwoju oraz z trudnościami wychowawczymi.

Natalia Waloch: „Mamo, jak to jest udusić się w ciemnym pokoju?” – pyta dziecko przy kolacji, bo właśnie usłyszało w szkole czy przeczytało w internecie o tragedii w koszalińskim escape roomie. Co zrobić z takim pytaniem?

Agnieszka Aksamit-Okińska: Docenić, że pyta. Bo jeśli dziecko pyta, to znaczy, że stara się oswoić rzeczywistość. Odłóż telefon, wyłącz telewizor, usiądź blisko dziecka i wykorzystaj tę chwilę na rozmowę o rzeczach ważnych. Ważniejszych niż pytanie, jak było w szkole.

Ona bywa trudna, kiedy w pożarze giną nastolatki, spada samolot z lecącą na wakacje klasą na pokładzie, w rodzinny tłum na jarmarku bożonarodzeniowym wjeżdża ciężarówka.

– Bywa trudna, ale nie możemy dziecka przed tym w stu procentach ochronić. Mamy trudność z mówieniem, że są na świecie źli ludzie, choroby i konflikty, śmierć, wojna i tragedie. A to wszystko jest częścią naszego życia. Niedobre byłoby izolowanie dziecka od wiedzy o tym.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej