Krzysztof Leski – dziennikarz. W czasach PRL m.in. redaktor naczelny Biuletynu Informacyjnego Niezależnego Zrzeszenia Studentów na Politechnice Warszawskiej, reporter Agencji Solidarność i „Tygodnika Mazowsze”. Internowany w stanie wojennym. Po 1989 r. pracował m.in. w „Wyborczej”, TVP i Polskim Radiu. Korespondent „The Daily Telegraph” i BBC. Od października 2017 r. codziennie opisuje na Twitterze materiały z głównego wydania „Wiadomości” TVP 1

AGNIESZKA KUBLIK: Oglądasz „Wiadomości” na okrągło od 15 miesięcy.

KRZYSZTOF LESKI: To był impuls. Obejrzałem „Wiadomości” kilka dni z rzędu i poczułem, że to coś tak niebywałego, że trzeba to zacząć dokumentować.

To, czyli co?

– Beczkę z g…. Zrobiłem sobie przerwę na święta i nie wiem, czy się zmuszę, żeby wrócić do oglądania tego codziennego szamba.

Nie przebierasz w słowach.

– Najgorsza jest ta nienawiść. I język, w którym jest rozsiewana. Bo sama propaganda sukcesu to nic nowego, znamy dość dobrze te mechanizmy z czasów komunistycznych. Natomiast nowością w całej 29-letniej historii programu jest nienawistny język epitetów. Wymierzony głównie w „totalną opozycję” i „brukselskie elity”.

Pozostało 88% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej