Czasy, gdy brunatne wiece, pełne antysemityzmu w czystej postaci, gromadziły co najwyżej setki wygolonych wyrostków, minęły w Polsce wraz z latami 90. zeszłego wieku. Dzisiaj skrajna prawica kurtki typu flyers zamieniła na garnitury. Glany na lakierki. Kilku neofaszystom udało się nawet wejść do Sejmu. Inni negocjowali z rządem tegoroczne obchody 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Ale choć ugrzecznieni i pod krawatem - to wciąż neofaszyści. Z trudem, lub w ogóle, maskujący swój rasizm i antysemityzm.

Pozostało 96% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej