Z Beatą Łyżwą-Sokół, szefową działu foto "Wyborczej", przewodniczącą jury rozmawia Grzegorz Szymanik

Wczoraj przyznaliśmy po raz pierwszy nagrodę w Konkursie Fotograficznym im. Krzysztofa Millera. Wygrała intymna historia Anny Liminowicz o rodzinie

GRZEGORZ SZYMANIK: Co mają do roboty zawodowi fotoreporterzy w świecie, w którym wszyscy jesteśmy fotografami?

BEATA ŁYŻWA-SOKÓŁ: To, co zawsze. Próbować uchwycić moment i pokazywać świat bez zmyślenia i udawania. To się nie zmieniło, inne są tylko warunki. Już dawniej się mówiło, że fotografia jest najbardziej demokratycznym medium, ale jednak trzeba było kupić aparat. Dziś telefon ma każdy i w każdej chwili można zrobić zdjęcie i wrzucić je na media społecznościowe. Codziennie oglądamy w sieci dziesiątki tysięcy zdjęć: z ważnych wydarzeń, selfie z wakacji i fotografie posiłków. Zdjęcie stało się podstawą komunikacji.

Pozostało 86% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej