PLUSY

Za najważniejszą Ukraińcy uznają reformę armii.Po wybuchu wojny z Rosją wojsko było w stanie rozkładu. Brakowało nawet paliwa, które za darmo dostarczali oligarchowie z Ihorem Kołomojskim na czele. Żołnierze uchodzili za zdemoralizowanych. Bywało, że zaległy żołd rekompensowali sobie grabieżą na lokalnej ludności, której mieli bronić przed rebeliantami ze wschodu.

Poroszenko przeprowadził reformę armii na wzór struktur NATO (m.in. dowództwa, by było dopasowane do schematu obowiązującego w Sojuszu). Do tego Kijów znacznie zwiększył finansowanie wojska. W 2017 r. budżet obronny wyniósł 5,1 mld dol., o 23 proc. więcej niż w 2013 r. Ukraina na obronę wydaje obecnie ok. 5 proc. swojego PKB. Problemy jednak pozostały, wciąż zbyt słaba jest koordynacja struktur wewnątrz armii.

Ukraińcy uważają również, że Poroszenko z powodzeniem prowadzi politykę zagraniczną.Kijów znalazł silnego adwokata w Unii Europejskiej. Według sondażu przeprowadzonego latem aż 66 proc. Ukraińców ma zaufanie do Unii (wzrost o 8 pkt proc. w stosunku do 2017 r.). Po raz pierwszy od wielu lat zwolenników wejścia do NATO jest więcej niż przeciwników (45 do 33 proc.).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej