Prośba Poroszenki zabrzmiała błagalnie. – Kanclerz Merkel jest wielkim przyjacielem Ukrainy. Już w 2015 r. dzięki mediacjom w Mińsku uratowała nasz kraj. Mamy nadzieję, że wraz z innymi sojusznikami jeszcze raz tak bardzo nas wesprze – mówił ukraiński prezydent w wywiadzie dla niemieckiego tabloidu „Bild”. Trump zachował się jak Trump. – Angela! Niech Angela się tym zajmie! – wykrzyknął podczas rozmowy z dziennikarzami. Zabrzmiało to jak „Eureka!” Archimedesa.

Ukraiński prezydent wie, że poza Merkel nikt mu w Europie nie pomoże.

Pozostało 92% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej