Z  Fransem Timmermansem rozmawiają w Brukseli Jarosław Kurski i Bartosz T. Wieliński

Frans Timmermans – ur. w 1961 r., pierwszy wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, polityk holenderskiej Partii Pracy, lider Europejskich Socjalistów w przyszłorocznych wyborach do europarlamentu. Katolik, ojciec czworga dzieci. Politycy PiS go nie znoszą. Witold Waszczykowski twierdził, że nie wie, kiedy Timmermans mówi prawdę, a kiedy kłamie, Zbigniew Ziobro zarzucał mu, że próbuje wywierać naciski na niezależne państwo. Beata Szydło sugerowała, że atakuje rząd PiS, bo dostał order od Bronisława Komorowskiego – Krzyż Wielki Orderu Zasługi RP. O tym, że Krzyż Oficerski dostał od Lecha Kaczyńskiego, premier nie wspomniała

JAROSŁAW KURSKI, BARTOSZ T. WIELIŃSKI: Nie jest już pan znużony Polską?

FRANS TIMMERMANS: Absolutnie nie. I od razu powiem, że jeśli chodzi o Polaków, to jestem optymistą. Od lat ich obserwuję. Manifestują przywiązanie do europejskiej wspólnoty, do jej wartości. To dotyczy tych głosujących na lewicę i na prawicę, na PiS i na Koalicję Obywatelską. Dlatego spór o praworządność w Polsce będzie miał dobre zakończenie. Pytanie, ile czasu upłynie.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej