Sylwia Spurek – doktorka nauk prawnych, radczyni prawna, legislatorka, obrończyni praw człowieka. Od września 2015 r. Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich

GRZEGORZ WYSOCKI: Chyba nie będziemy rozmawiać o żeńskich końcówkach?

SYLWIA SPUREK: A właśnie, że będziemy! Bo język jest bardzo ważny. Może być albo językiem empatii, szacunku i tolerancji, albo językiem dyskryminacji i wykluczenia.

Czy gdy ktoś mówi, że jest pani „zastępcą rzecznika” czy „prawnikiem”, to zwraca mu pani uwagę?

– Zwracam. Bo pamiętam o tych kobietach, dzięki którym mogłam skończyć studia, mogę pracować, pełnić funkcję publiczną. O kobietach, które były wyśmiewane, upokarzane, które ryzykowały tzw. reputację, a czasami zdrowie i życie, walcząc ponad 100 lat temu o prawa kobiet.

I jest pani również radczynią prawną, a nie radcą prawnym?

– Jak najbardziej. Te żeńskie końcówki w nazwach zawodów i funkcji pokazują, że jesteśmy obecne w różnych sferach życia.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej