Tak pisarz David Foster Wallace zakończył najsłynniejszy tekst, jaki kiedykolwiek napisano o tenisie: opublikowany 20 sierpnia 2006 r. w „New York Timesie” esej „Roger Federer jako doświadczenie religijne” był opowieścią osnutą wokół rozegranego dziesięć dni wcześniej finału Wimbledonu pomiędzy Szwajcarem a Rafaelem Nadalem.

Gdyby jednak ktoś oczekiwał, że znajdzie w niej wynik tego pojedynku, rozczaruje się: nie o wynik bowiem tam chodzi. Tekst Wallace’a jest z jednej strony zachwytem nad nieuchwytnym pięknem, które przeczy naszemu doświadczeniu mechaniki i fizjologii, a z drugiej marzeniem, by stawało się ono natchnieniem dla innych.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej