Wykład Donalda Tuska, Przewodniczącego Rady Europejskiej, podczas Igrzysk Wolności w Łodzi 10 listopada

Jestem bardzo poruszony możliwością spotkania się z tak licznym gronem ludzi, dla których Igrzyska Wolności to miejsce spotkania, corocznego spotkania, ważnego nie tylko dla tych, którzy w nim uczestniczą, ale dla tych wszystkich, którzy wierzą, że wolność w Polsce ma przyszłość. (oklaski)

Dla mnie ten dzień ma wyjątkowe znaczenie, bo dokładnie 40 lat temu miałem okazję po raz pierwszy uczestniczyć w nielegalnej wówczas manifestacji z okazji rocznicy niepodległości pod pomnikiem Jana III Sobieskiego w Gdańsku.

Bardzo dobrze ten dzień pamiętam, bo dwa tygodnie później brałem ślub z moją dzisiejszą żoną, jak się państwo domyślacie, i te obchody 11 listopada zakończyły się dla mnie pierwszymi, w moim osobistym doświadczeniu, represjami politycznymi. Ale nie była to Milicja Obywatelska ani Służba Bezpieczeństwa, tylko reakcja mojej ówczesnej narzeczonej, kiedy spóźniłem się z powodu tej manifestacji i usiłowałem tłumaczyć to spóźnienie na ostatnią randkę w charakterze narzeczonych polityką.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej