Prof. Robert I. Frost – historyk brytyjski. Po 18 latach wykładania w londyńskim King’s College przeniósł się w 2004 r. na Uniwersytet w Aberdeen, gdzie kieruje katedrą historii. Interesuje się historią wschodniej i północnej Europy od XIV do XIX wieku

MARTA GRZYWACZ: Zaczyna się od skandalu. Paru panów w średnim wieku poświęca młodziutką dziewczynę, właściwie dziecko, żeby zrealizować swoje cele polityczne.

ROBERT FROST: To prawda, był skandal, gdy zerwane zostały zaręczyny Jadwigi Andegaweńskiej z Wilhelmem Habsburgiem, ale to była cena za to, żeby mogła poślubić wielkiego księcia litewskiego Jogajłę, znanego potem w Polsce jako Władysław II Jagiełło.

Mężczyznę starszego kilka razy od niej zamiast swego przyjaciela, którego znała niemal od urodzenia.

– Ani wiek panny młodej, ani obietnice nie miały znaczenia, gdy przychodziło do wielkiej polityki. Ludwik Andegaweński (Węgierski), król Węgier i Polski, wnuk Władysława Łokietka, nie ma męskiego potomka, tylko córki – Marię i Jadwigę. Żeby zrealizować swoje cele, oferuje szlachcie przywilej niepłacenia części podatków. Początkowo koronę Polski po śmierci Ludwika ma dostać starsza z dziewcząt, Maria, ale panowie polscy nagle odrzucają jej kandydaturę, bo Maria jest zaręczona z Zygmuntem Luksemburskim.

Pozostało 92% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej