Oto jak można jej wykrzyczeć to, co zaniedbała i co powinna natychmiast naprawić, by przetrwać. Oto siła poezji, której roli i znaczenia wielu zdaje się dziś nie doceniać. Bo woleliśmy dać się omamić telewizji, internetowi, językowi skrótu, powszechnej tabloidyzacji przekazu. Oto wiersz mocniejszy od setek esejów napisanych w ostatnich latach.

PRZECZYTAJ: "List do Europy" Atheny Farrokhzad

Od dwóch lat kuratorzy odbywającego się w Słowenii festiwalu „Dni poezji i wina” (we współpracy z mającą siedzibę w Berlinie fundacją Allianz Kulturstiftung) prowadzą projekt „List do Europy” – uznani europejscy poeci tworzą utwory mające zwrócić uwagę na to, z czym powinna się uporać nasza część świata.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej