Artur Lutarewicz (1970-2018)

„Nastolatku! Masz dość słuchania swoich durnych starych? Weź sprawy w swoje ręce! Wyprowadź się, znajdź pracę, zacznij płacić za siebie. Zrób to teraz, dopóki wciąż znasz się na wszystkim najlepiej!” – tego mema Artur Lutarewicz wydrukował i powiesił na ścianie w gabinecie. Pokazał mi go z szelmowskim uśmiechem półtora roku temu, byłam u niego, by przeprowadzić wywiad.

Ktoś może mieć wątpliwości, czy taki żartobliwy ton pasuje do gabinetu psychologicznego w ośrodku socjoterapii.

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej