7 czerwca 2017 r., ponad miesiąc przed rozpoczęciem sejmowych prac nad ustawami podporządkowującymi sądownictwo partii rządzącej, sędzia w stanie spoczynku Wiesław Johann udzielił wywiadu „Rzeczpospolitej”. Wywiad ten powinien był wstrząsnąć opinią publiczną. I samym PiS-em, bo Johann potępił ataki na sądy od miesięcy opluwane przez rządową propagandę.

Jako przedstawiciel prezydenta Dudy w Krajowej Radzie Sądownictwa zdecydowanie opowiedział się wtedy przeciwko planom uzależnienia sądów od polityki i bronił dobrego imienia sędziów. Mówi, że Małgorzata Gersdorf jest legalnym I prezesem Sądu Najwyższego, że „została wybrana zgodnie z prawem”. Do przeprowadzenia zmian w sądownictwie proponował „okrągły stół prawników”. Bez polityków.

„Nie można się bawić konstytucją”

Kilka cytatów z Johanna:

„Słowo zgnilizna w odniesieniu do sądów jest daleko przesadzone i niestosowne. Sędziowie uczciwie, rzetelnie i niezawiśle wykonują swój zawód, choć zdarzają się tacy, którzy potrafią wejść do marketu i ukraść pendrive’a. (...) Znam wielu znakomitych sędziów i prawników. Oczywiście można komentować wyroki i zastanawiać się, czy są słuszne czy nie, ale to są wyroki wydawane w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej, które podlegają kontroli. Są apelacje i kasacje. Nie przesadzajmy z krytykowaniem sądów”.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej