Uniwersytet Warszawski protestuje. Studenci i pracownicy zajęli Pałac Kazimierzowski. Przedstawili 11 postulatów przeciwko procedowanej przez Sejm ustawie „Nauka 2.0” Jarosława Gowina.

Wkrótce mają się przyłączyć kolejne ośrodki, jednak nic nie wskazuje na to, by bunt przeciw ustawie miał przybrać masowe rozmiary. Powód jest jeden: panujące dziś w polskiej Akademii status quo mało kogo satysfakcjonuje, a nikogo nie inspiruje do walki w jego obronie.

Z tego powodu część środowisk akademickich traktuje opór wobec ustawy Gowina jako obronę obecnego, dysfunkcyjnego stanu rzeczy. Wiele wprowadzanych przez ustawę propozycji podnoszonych było wcześniej przez samych uczonych.

W „Pakcie dla nauki”, dokumencie przygotowanym w 2015 r. przez reformatorów, pojawiają się: wzmocnienie pozycji rektora, ocena jakości poszczególnych dyscyplin w każdym ośrodku naukowym, lepsza współpraca nauki z otoczeniem społecznym.

Finanse, czyli słoń

– Ta ustawa może przynieść dobre efekty tylko wtedy, gdy będzie połączona ze znacznym wzrostem finansowania. Jeśli tak się nie stanie, to po prostu jedne uczelnie zjedzą drugie – powiedział „Polityce” Łukasz Niesiołowski-Span?, historyk z UW.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej