Homo Deus. Krótka historia jutra
Yuval Noah Harari
Przeł. Michał Romanek
Wydawnictwo Literackie, Kraków

Bomba zegarowa w laboratorium

W 2018 roku w świecie dominuje pakiet liberalny, na który składają się indywidualizm, prawa człowieka, demokracja i wolny rynek. Jednak nauka XXI wieku podkopuje fundamenty liberalnego porządku. Ponieważ nauka nie zajmuje się takimi zagadnieniami jak wartości, nie potrafi określić, czy liberałowie postępują słusznie, wyżej ceniąc wolność niż równość albo to, co jednostkowe, niż to, co zbiorowe. Podobnie jednak jak każda inna religia również liberalizm opiera się nie tylko na abstrakcyjnych sądach etycznych, lecz także — jak się utrzymuje — na zestawie stwierdzeń dotyczących faktów. I właśnie te rzekomo dotyczące faktów stwierdzenia zwyczajnie nie wytrzymują wnikliwej analizy naukowej.

Liberałowie cenią wolność jednostki tak wysoko, ponieważ uważają, że ludzie mają wolną wolę. Według liberalizmu decyzje wyborców i klientów nie mają charakteru ani deterministycznego, ani przypadkowego. Na ludzi wpływają oczywiście zewnętrzne siły i przypadkowe wydarzenia, ale w ostatecznym rozrachunku każdy z nas może machnąć magiczną różdżką wolności i samemu podjąć decyzję. To dlatego właśnie liberalizm tak ważną rolę przypisuje wyborcom i klientom, dlatego zaleca, byśmy słuchali głosu serca i robili to, co czujemy, że będzie dobre. To nasza wolna wola przepaja wszechświat sensem, a skoro nikt poza mną samym nie może wiedzieć, co naprawdę czuję, ani z całkowitą pewnością przewidzieć moich wyborów, to nie powinienem powierzać żadnemu Wielkiemu Bratu troski o moje zainteresowania i pragnienia.

Pozostało 91% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej