Martin M. Simecka – ur. w 1957 r., słowacki pisarz i publicysta. Za komunizmu w opozycji. Były redaktor naczelny słowackiego dziennika „SME” i czeskiego tygodnika „Respekt”. Obecnie wydawca w słowackiej gazecie „Denník N”

Dominik Tatarka, wybitny słowacki pisarz XX wieku, i Ján Kuciak, zamordowany w lutym tego roku słowacki dziennikarz śledczy, to przykłady, jak w różnych ustrojach społecznych nadać życiu taki sam, wyższy sens.

Allen Ginsberg w słynnym antywojennym wierszu pyta dobitnie: „Kto powiedział bomba?”. W latach 80. nie znałem jeszcze tego wiersza, ale o bombie mówili wtedy wszyscy. Była neutronowa, a w wiedeńskiej telewizji widziałem młodą pacyfistkę, która gwałtownie przeciwko niej protestowała i patetycznie krzyczała, że nie chce umrzeć.

Reżim komunistyczny też nieustannie mówił o tej amerykańskiej bombie, ale nie znałem w moim otoczeniu nikogo, kto by się jej bał. Wszyscy wiedzieliśmy lub przeczuwaliśmy, że jeśli nas kiedyś coś zabije, to raczej ten reżim, a nie amerykańska bomba. Jednak pełne strachu oczy austriackiej pacyfistki mnie zaintrygowały, bo do tego momentu nie widziałem nigdy nikogo, kto tak histerycznie i kurczowo czepiałby się życia jak ona. Pomyślałem, że zapewne tak bardzo boi się śmierci, bo może wiele stracić. Że cena życia w demokracji jest znacznie wyższa, bo jest ono dużo piękniejsze niż to nasze, w „realnym socjalizmie”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej