Leszek Jażdżewski – redaktor naczelny czasopisma „Liberté!”, współorganizator łódzkich Igrzysk Wolności

Najcenniejszym dobrem, jakie ma każdy z nas – bezrobotny i milioner, szewc i projektantka – jest nasza uwaga. Posługujemy się nim z dezynwolturą, poświęcając mnóstwo czasu sprawom na tyle banalnym, że nie potrafilibyśmy przywołać ich następnego dnia, a co dopiero tydzień, miesiąc czy rok później.

W sieci „konsumujemy” ogromną ilość informacji, każdego dnia każdy z nas dotyka swojego telefonu ponad sto razy. Wielu z nas większość pracy wykonuje przed ekranem podłączonego do sieci komputera. Dużą część czasu przeznaczonego na rozrywkę i odpoczynek poświęcamy przeglądaniu Facebooka, Twittera, portali w poszukiwaniu czegoś, co przykuje naszą uwagę. Konsumpcja może się wydawać nieadekwatnym określeniem na lekturę postów, oglądania filmików i zdjęć, ale nasza uwaga to dobro wymienialne – w jedną stronę – na pieniądze.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej