Polskość dla dorosłych

Najważniejszym zadaniem dla społeczności ludzi wolnych jest stworzenie nieetnicznych kategorii narodowych. Zdefiniowanie narodu w kategoriach obywatelskich i zarazem emocjonalnie gorących.

Narody nie odeszły w przeszłość, nawet jeśli państwa narodowe są już w większości mało użytecznymi instytucjami. Zamiast na naród się obrażać, trzeba wypełnić sensowną treścią to wciąż dla większości rodaków ważne pojęcie. Inaczej wydamy na łup PiS i ONR naszą zbiorową tożsamość.

Jedną z głównych przyczyn siły populistów jest to, że sprawnie przypinają łatkę zdrajców przeciwnikom, sobie przyznając monopol na troskę o ojczyznę. Szczególnie w krajach, których „historia nie oszczędzała”, takich jak Węgry czy Polska, społeczeństwa wyczulone są na narodową retorykę. Dumnie podnoszą głowę, gdy mowa o ich historycznych osiągnięciach.

To dobrze, że dzięki obywatelskim manifestacjom postępuje proces odbierania flagi biało-czerwonej pseudonacjonalistom, którym moda na kiczowate czarno-czerwone ubrania pomyliła się z patriotyzmem. Ale tworzenie przewagi liczebnej na protestach w obronie sądów i kobiet nie wystarczy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej