Alan Riley – specjalista od energetyki, związany m.in. z think tankiem Atlantic Council. Doradca koncernów PGNiG i Naftogaz. Tekst opublikował magazyn „The Globalist”. Więcej na Theglobalist.com i Twitter.com/theglobalist

Gazociąg Nord Stream 2 zachwalali z zapałem główni niemieccy gracze, w tym większość sektora energetycznego, a także – szczególnie gorąco – socjaldemokratyczna SPD. Stale powtarzali swój koronny argument, że gazociąg jest „dobry dla Niemiec”.

Istotnie, gazociąg przekształci Niemcy w głównego europejskiego dystrybutora rosyjskiego gazu. Zwiększy też płynność rynku tego surowca i obniży ceny w Niemczech. Niemiecki biznes lubi rurę, która jego zdaniem otworzy przed nim szerzej rosyjskie rynki.

Z perspektywy tak pojętego interesu narodowego nie widać, jak bardzo poparcie Nord Streamu 2 nadweręży pozycję Niemiec.

Bruksela, Warszawa, wspólna sprawa

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej