Fragment książki Ewy Winnickiej i Cezarego Łazarewicza "1968. Czasy nadchodzą nowe", która ukazuje się w środę 14 marca (wyd. Agora, Warszawa)

Marzec 1968

Chłopiec jest bardzo przystojny. Ma długą grzywkę, sweter z wyłożonym kołnierzykiem, eleganckie spodnie i marynarkę. Siedzi swobodnie, spogląda w oczy rozmówczyni. Jest nią Marguerite Duras, pisarka, która od trzech lat prowadzi niedzielny program telewizyjny „Dim Dam Dom”.

Chłopiec nazywa się Romain Goupil. Duras zapala papierosa.

Francuska widownia zobaczy ich 20 marca 1968 roku.

Chłopiec będzie przebojem tygodnia.

Duras: „Ile ma pan lat?”.

Goupil: „16”.

Duras: „W której jest pan klasie?”.

Goupil: „W drugiej”.

Duras: „Po co zajmować się polityką w wieku 16 lat?”.

Goupil: „Jesteśmy zdania, że są problemy, o których powinniśmy mieć prawo się wypowiedzieć. A jeśli możemy się wypowiedzieć, to powinniśmy też móc bronić swoich tez. Dlatego wywołaliśmy strajki”.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej